Z punktu widzenia personelu z oddziałów psychiatrycznych dla dzieci i młodzieży reforma planowana przez resort zdrowia ma sens. – Bez przeniesienia leczenia części pacjentów do placówek środowiskowych ten walący się już system musi runąć – mówią.
Sprawa leczenia najmłodszych pacjentów chorych psychicznie i z zaburzeniami wzbudziła olbrzymie zainteresowanie i emocje – tak wśród czytelników, jak i wśród osób, które z racji swojej profesji są w nią zaangażowane. Od kiedy 13 listopada br. opisaliśmy w DGP sytuację szpitala w Józefowie, gdzie z powodu natłoku pacjentów i niemożliwości zapewnienia im nie tylko leczenia, ale też fizycznego bezpieczeństwa wypowiedzenie z pracy złożyli wszyscy lekarze zatrudnieni na oddziale dziecięcym, do redakcji wciąż spływają nowe e-maile, dzwonią telefony.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)