Państwo powinno działać jak firma – szukać zysków, ciąć zbędne koszty, poprawiać wydajność. Dużo mówi się o tym szczególnie teraz, gdy do naszych drzwi pięściami wali kryzys.
Aby zamek nie puścił, firmy inwestują w innowacyjne rozwiązania, nowoczesne technologie, budują systemy, które pozwolą im zwiększyć wydajność i wyprzedzić konkurencję. Innymi słowy, wydają pieniądze dziś, aby móc zarabiać jutro. Ekonomiści nazywają to prosto – inwestycją w przyszłość.
A jak w przyszłość swoją i naszą inwestuje państwo. Spójrzmy na Ministerstwo Zdrowia. Resort opublikował nową listę leków refundowanych. Nazwał ją rewolucyjną i obiecał, że będziemy leczyli się taniej. Zapomniał dodać, że „taniej” oznacza tu również gorzej. Bo w przypadku wielu chorób, jak choćby astma czy cukrzyca, potaniały leki najprostsze, najtańsze i znane od lat. Zaś te nowoczesne, dające szansę na lepsze życie i przyszłość, podrożały i to nawet kilkudziesięciokrotnie. Okazało się, że o ile medycyna jest innowacyjna i idzie do przodu, to resort woli się cofać w rozwoju, leczyć tanio i byle jak. Tak jest taniej. Tyle że wyłącznie dla niego i to tylko w krótkiej perspektywie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.