Medycyna rodzinna początkowo traktowana była przez władze jak beniaminek. Dziś stała się chłopcem do bicia.
Instytucja lekarza rodzinnego miała być filarem, na którym stanie cała służba zdrowia. Podwaliną dobrej kondycji fizycznej i psychicznej społeczeństwa. Ledwo jednak ją wprowadzono kilkanaście lat temu, zaraz zaczęto rozmontowywać. Dziś wciąż istnieje, choć ledwo dycha. Z jakiegoś powodu nasze władze od lat, zamiast inwestować w profilaktykę i kurowanie drobnych dolegliwości, czekają, aż przekształcą się one w groźne choróbska, i pompują pieniądze w najdroższe leczenie szpitalne. Podstawowa opieka zdrowotna jest zaś niedoinwestowana, pozbawiona podstawowych kompetencji, odsunięta na margines.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.