Głuchy w pandemii pozostawiony sam sobie w placówkach ochrony zdrowia

Język migowy
<p>Język migowy</p>ShutterStock
17 lutego 2022

Pandemia uwypukliła problemy z dostępem do tłumaczy języka migowego w placówkach ochrony zdrowia. Głusi próbują sobie radzić sami, ale podkreślają, że konieczne jest skuteczne wdrożenie obowiązujących przepisów.

Wszechobecne maski, uniemożliwiające czytanie z ruchu warg, przejście na teleporady przez większość placówek podstawowej opieki zdrowotnej – to powoduje, że osoby głuche mają – jeszcze bardziej niż wcześniej – ograniczony dostęp do świadczeń medycznych (o problemach z dostępem głuchych do teleporady pisaliśmy w tekście „Teleporada jeszcze długo niedostępna dla głuchych”, DGP nr 33/2021).

– Osoby głuche są dyskryminowane i traktowane jak obywatele drugiej kategorii, gdyż placówki lecznicze finansowane ze środków publicznych nie są dostosowane do ich potrzeb – podkreślają Stanisław Porowski i Daniel Kowalski z zarządu Stowarzyszenia Polski Instytut Praw Głuchych (SPIPG).

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.