Unijny pomysł wprowadzenia opłat za emisję dwutlenku węgla może utrącić plany PLL LOT dotyczące ekspansji w Azji. Rosjanie grożą zablokowanie samolotów z Unii nad Syberią.
Chiny już zakazały swoim liniom lotniczym regulowania rachunków, które Unia zacznie im wystawiać od kwietnia 2013 r. za wyemitowany dwutlenek węgla. Amerykanie i Rosjanie pracują nad analogicznymi przepisami. Poprawki do ustawy o ochronie środowiska, które właśnie zostały skierowane do pierwszego czytania w Dumie, umożliwiają rządowi Rosji zakazanie miejscowym liniom lotniczym wykupu kwot na emisję CO2. Za takie postępowanie Unia ma nakładać kary: do 100 euro za tonę gazu (to kilkunastokrotnie więcej, niż wynosi cena emisji). W ostateczności należy się liczyć z tym, że lotniska położone na terytorium UE, Norwegii i Islandii zostaną zamknięte dla przewoźników, którzy nie zastosują się do unijnych regulacji.
Przeciwnicy unijnej polityki, wśród których jest niemal 30 rządów, argumentują jednak, że Bruksela, żądając opłat za emisję na całej trasie, a nie jedynie na niebie unijnym, bezprawnie rozszerza w ten sposób swoją jurysdykcję podatkową. Nie są oni zresztą bezbronni. Państwa koalicji antyunijnej nie wykluczają wprowadzenia karnych opłat dla unijnych samolotów za korzystanie z miejscowych lotnisk, które miałyby w części rekompensować poniesione straty.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.