Autopromocja

Tejchman: Spójrzmy w lustro i się nie ekscytujmy

22 czerwca 2015

Chińczycy wrócą na polskie place budowy? Konrad Majszyk wskazuje na to, że zapłacenie kary przez COVEC może oznaczać, że firma ta, podobnie jak wiele innych z dalekiej Azji, chce znowu walczyć o polskie przetargi publiczne.

Poprzednie podejście Chińczyków nie należało do udanych, a kłopotom towarzyszyły oskarżenia o zaniżanie jakości i dumpingowe ceny. Problem polega na tym, że rywalizacja oparta na cięciu kosztów i jakości nadal króluje w Polsce. Nie potrafimy zrozumieć, że tanie państwo to często państwo dziadowskie. Nie traktujemy przetargów publicznych jako sposobu na budowanie gospodarki opartej na jakości, wiedzy i innowacjach. A są ku temu racjonalne powody – żeby ocenić jakość i dostrzec innowacje, trzeba wysiłku – niestety nawet jeżeli urzędnik jest w stanie to zrobić, to nie obroni swojej decyzji przed polityczną wojenką i krzykiem opinii publicznej. Jeżeli więc jesteśmy niezadowoleni z tego, jak realizowane są publiczne projekty, to spójrzmy w lustro. My, obywatele, a także my, dziennikarze. Zbyt łatwo ekscytujemy się prostymi wyliczeniami kosztów, a zbyt rzadko badamy rzeczywiste znaczenie projektów.

To zamówienia mogą być jednym z mechanizmów unowocześniających polską gospodarkę – jeżeli promować będą jakość. Żeby jednak tak się stało, opinia publiczna z publiczności zmienić się musi w zaangażowanego uczestnika. A tematami ważnymi muszą się stać nie polityczno-osobiste awanturki na poziomie słabego serialu, ale racjonalne rozmowy o budowaniu Polski.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.