Chińczycy wrócą na polskie place budowy? Konrad Majszyk wskazuje na to, że zapłacenie kary przez COVEC może oznaczać, że firma ta, podobnie jak wiele innych z dalekiej Azji, chce znowu walczyć o polskie przetargi publiczne.
Poprzednie podejście Chińczyków nie należało do udanych, a kłopotom towarzyszyły oskarżenia o zaniżanie jakości i dumpingowe ceny. Problem polega na tym, że rywalizacja oparta na cięciu kosztów i jakości nadal króluje w Polsce. Nie potrafimy zrozumieć, że tanie państwo to często państwo dziadowskie. Nie traktujemy przetargów publicznych jako sposobu na budowanie gospodarki opartej na jakości, wiedzy i innowacjach. A są ku temu racjonalne powody – żeby ocenić jakość i dostrzec innowacje, trzeba wysiłku – niestety nawet jeżeli urzędnik jest w stanie to zrobić, to nie obroni swojej decyzji przed polityczną wojenką i krzykiem opinii publicznej. Jeżeli więc jesteśmy niezadowoleni z tego, jak realizowane są publiczne projekty, to spójrzmy w lustro. My, obywatele, a także my, dziennikarze. Zbyt łatwo ekscytujemy się prostymi wyliczeniami kosztów, a zbyt rzadko badamy rzeczywiste znaczenie projektów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.