Od wczoraj we wszystkich pociągach PKP Intercity – oprócz TLK kursujących między Łodzią i Warszawą – działają obowiązkowe miejscówki. Ceny biletów się nie zmieniły (za miejscówkę w drugiej klasie TLK nie dopłacamy). Jeśli miejscówki są wyprzedane, pasażer może jechać na korytarzu, ale bez gwarancji, że znajdzie miejsce siedzące.
To dopiero początek wielkiego majstrowania przy biletach. DGP dotarł do założeń zmian w taryfie zaplanowanych na 2013 i 2014 r., zanim na tory wyjadą zamówione przez PKP Intercity pociągi Pendolino. – Plan jest taki, że od połowy 2014 r. ceny biletów będą ustalane w systemie relacyjnym, a nie kilometrowym. Stawki mają zależeć od popytu, a nie długości trasy – wyjaśnia Marcin Celejewski z zarządu PKP Intercity.
Weźmy trasę Warszawa – Poznań – Szczecin. Za przejazd z Poznania do Szczecina płacimy dziś podobnie jak za odcinek ze stolicy do Poznania, mimo że ten jest znacznie bardziej oblegany. W nowej taryfie odcinki mniej popularne w przeliczeniu za kilometr będą tańsze. Przewoźnik planuje zróżnicować też ceny w szczycie i poza nim, uelastyczniając taryfę wzorem linii lotniczych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.