Pasażerom PKP nie mieści się w głowie, że można w środku zimy sparaliżować ruch pociągów z powodu cofnięcia kolejarzom przywileju prawie darmowych przejazdów pierwszą klasą.
Kolejarscy związkowcy też zdają sobie sprawę z tego, że taka przyczyna ich protestów nie dodaje im społecznego poparcia, a mimo to straszą nas kolejnymi strajkami. Tak naprawdę nie chodzi jednak o ulgi, ale o prezesa PKP SA Jakuba Karnowskiego. Strajki mają spowodować jego odwołanie. Wraz z nim odeszłyby wtedy całe „brygady Excela”, jak ekipę finansistów i menedżerów ściągniętą przez Karnowskiego nazywają kolejowi związkowcy. W wielkich państwowych przedsiębiorstwach taka próba sił, w której zakładnikami są w tym wypadku pasażerowie, często kończy się zwycięstwem związkowców, bez względu na ich racje. Politycy po prostu nie lubią społecznych protestów, które obniżają im słupki poparcia. Jeszcze jeden strajk i może uda się pozbyć Karnowskiego.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)