Autopromocja

Nie ma zgody pracowników na prywatyzację portugalskich linii lotniczych TAP

samolot, lotnisko
Protestujący domagali się od władz natychmiastowego wstrzymania prywatyzacji TAP.ShutterStock
31 stycznia 2015

Nie dla prywatyzacji portugalskich linii lotniczych TAP. Na lotnisku w Lizbonie odbyła się demonstracja przeciwko sprzedaży państwowego giganta.

Podróżnych lądujących w portugalskiej stolicy witał popołudniu nietypowy widok: przed halą przylotów manifestowało kilkaset osób wznoszących okrzyki wymierzone w rząd i międzynarodowych wierzycieli Lizbony. Protestujący domagali się od władz natychmiastowego wstrzymania prywatyzacji, wzywali także do dymisji czołowych polityków odpowiedzialnych za proces sprzedaży.

Deputowana Bloku Lewicy Mariana Mortágua podkreśliła w rozmowie z Polskim Radiem, że TAP Portugal jest jedną z niewielu państwowych spółek przynoszących zyski skarbowi państwa. "Firma zatrudnia tysiące pracowników i jest największym krajowym eksporterem usług. Gwarantuje też kontakt z milionami emigrantów na świecie. Nic nie usprawiedliwia prywatyzacji" - podkreśla jedna z czołowych polityków portugalskiej opozycji.

W pierwszej połowie lutego centroprawicowy rząd ma udostępnić potencjalnym kandydatom informacje finansowe i techniczne na temat spółki. Władze planują sprzedaż 66 procent udziałów, z czego 5 procent ma trafić do pracowników TAP. Przyszły nabywca linii lotniczych nie będzie mógł przeprowadzić zwolnień grupowych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.