Autopromocja

Płaca minimalna: Niemieckie sądy ratują polskich przewoźników

tir transport kierowca
Czy niemieckie sądy uratują polskich przewoźników? – Osobiście, jestem ostrożnie optymistyczny. W prowadzonych przeze mnie sprawach niemieckie sądy orzekają zgodnie z rzeczywistym stanem prawnym, nie dając podstaw do obaw o sądowy protekcjonizm gospodarczy – mówi mec. Kuś.ShutterStock
22 marca 2018

Stosowanie niemieckiej płacy minimalnej w stosunku do podmiotów spoza RFN jest sprzeczne z prawem unijnym. Nawet w przypadku kabotażu.

3289464-wielotysieczne-kary.jpg
Wielotysięczne kary

Uznał tak Sąd Rejonowy w Weißenburgu i.B. Chodzi o dwa orzeczenia zapadłe na kanwie sporu dwóch polskich firm transportowych z niemieckim zleceniodawcą. Niemiecka firma nie chciała zapłacić za przewóz kabotażowy, dopóki usługodawca nie wykaże, że kierowcom za czas pracy na terenie Niemiec wypłacane jest wynagrodzenie na podstawie tzw. ustawy MiLoG. Formularz zlecenia zawierał bowiem klauzulę, iż dochowanie przez przewoźnika jako pracodawcy tych regulacji jest warunkiem ważności umowy.

Stosowanie tego typu zapisów w kontraktach było reakcją na wejście w życie 1 stycznia 2015 r. MiLoG. Miało zabezpieczyć zleceniodawców przed ponoszeniem odpowiedzialności publicznoprawnej (za zatrudnianie zleceniobiorcy, który nie respektuje ustawy) oraz prywatnoprawnej (wobec pracownika, który nie otrzymał wynagrodzenia zgodnie z tym aktem).

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.