Autopromocja

Drogowy gang Olsena, czyli jak przejęto viaTOLL

droga, autostrada, bramki, viatoll
Opieszałość w podejmowaniu decyzji, brak wiedzy dotyczącej funkcjonowania nowoczesnych systemów poboru, błędy proceduralne, brak ludzi posiadających odpowiednie kompetencje – tak NIK opisuje przejmowanie przez państwo wartego miliardy złotych systemu poboru e-myta.ShutterStock
24 lipca 2019

Najwyższa Izba Kontroli rysuje druzgocący obraz repolonizacji systemu poboru opłat na drogach.

4275267-u7618d-graf-20a2-20e-20myto-20drogi-20viatoll-20-p.jpg

Przejęcie nadzoru nad systemem e-myta przez służby państwowe miało nas uniezależnić od zagranicznych podwykonawców i obniżyć koszty jego funkcjonowania. Żaden z tych celów nie został osiągnięty

Takie są wnioski z raportu Najwyższej Izby Kontroli, do którego dotarł DGP. Dotyczy on przekazania w ubiegłym roku systemu poboru opłat drogowych viaTOLL w ręce Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. O raporcie było głośno, zanim jeszcze poznaliśmy jego pełną treść. Kontrowersje wzbudziło jego utajnienie z inicjatywy Instytutu Łączności, wspierającego GITD w poborze e-myta. Ostatecznie NIK przekonała Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, by tę klauzulę zdjąć. Dzięki temu dowiedzieliśmy się, że pokontrolne wnioski są miażdżące.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.