19 mln zł wydane na system tankowania przepadło. System nie działa i nie będzie działał. Winnych nie ma, a prokuratura umorzyła postępowanie.
System rurociągów paliwowych pod płytą Lotniska Chopina nazwano Hydrant. Miał umożliwić tankowanie samolotów. Dzięki niemu z płyty postojowej miały zniknąć autocysterny. Był jednym z elementów zawartego w 2002 r. przez Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze (PPL) kontraktu na budowę terminalu 2, która była drogą przez mękę. Ostatecznie terminal ruszył w 2008 r. Hydrantu nie ma i nigdy nie będzie.
Ta inwestycja to długi ciąg marnotrawstwa i złego planowania. PPL wylicza, że wydatki dotychczas poniesione na „rurę” to 18,5 mln zł. – Po przeprowadzonej analizie kosztów i korzyści zapadła decyzja, że realizację projektu należy zakończyć i wpisać w koszty – mówi Mariusz Szpikowski, dyrektor PPL. – Poniesienie dodatkowych nakładów związanych z uruchomieniem systemu przyniosłoby skutek odwrotny do zakładanego: zamiast obniżyć cenę paliwa lotniczego na lotnisku poprzez ułatwienia operacyjne, doszłoby do podwyżki – przekonuje.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.