Kopciuchy niedługo zostaną całkowicie wyrugowane z rynku

Palenie śmieciami w piecu
34 proc. gospodarstw jednorodzinnych korzysta z kotłów na paliwo stałe. 250 tys. kotłów trafia rocznie na polski rynekShutterStock
26 lutego 2019

Niewydolne i wysokoemisyjne kotły na paliwa stałe (tzw. kopciuchy) nie trafią już więcej na rynek, niezależnie od tego, jak bardzo nieuczciwi przedsiębiorcy będą starali się nagiąć przepisy. Takie są założenia nowelizacji rozporządzenia w sprawie wymagań dla kotłów na paliwo stałe, które podpisali już minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz oraz minister środowiska Henryk Kowalczyk. Wejdzie w życie za 14 dni.

Regulacje mają ukrócić patologie, które szybko rozpleniły się po pierwszej – i jak się okazuje, jedynie połowicznej – próbie uregulowania rynku urządzeń grzewczych w 2017 r. Rządzący wprowadzili wtedy wyśrubowane wymogi emisji, które muszą spełniać kotły, by mogły być dopuszczone do sprzedaży. Nie trzeba było jednak długo czekać, by producenci i sprzedawcy znaleźli furtki umożliwiające im obejście nowych przepisów. Najprościej jest sprzedawać te same urządzenia, tylko że pod inną nazwą handlową, np. jako kotły do podgrzewania wody. Nie były one ujęte w rozporządzeniu, a jednocześnie – pod względem technicznym – niczym nie różniły się od standardowych kopciuchów.

Pozostało 64% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.