Dziennik Gazeta Prawana logo

BDO: Limity niższe, ale teraz ci, co się już wpisali, mają problem

Wywóz śmieci
Efekt podwyższenia limitów? Mniej zobowiązanych do wpisu do bazy, a zatem i prowadzenia ewidencji oraz składania sprawozdań. ShutterStock
10 stycznia 2020

Znaczna część przedsiębiorców, nad którymi do tej pory wisiało widmo obowiązkowego wpisu do bazy danych o odpadach, nie musi go dokonywać, o ile wytwarza odpady, mieszcząc się w ustalonych limitach. Pozwala na to przygotowane w ostatniej chwili rozporządzenie Ministerstwa Klimatu. Sęk w tym, że eksperci mają wątpliwości, czy przepisy pozwalają w związku z podwyżką limitów wypisać się z bazy.

4413469-.png
TGP. Tygodnik GP. Okładka. 10.01.2020

Resort ulżył tysiącom firm

Ostatnie dni roku były czasem niepewności dla wielu przedsiębiorców, a to z powodu zamieszania związanego z Bazą Danych o Produktach i Opakowaniach oraz Gospodarce Odpadami (BDO). Do końca nie było wiadomo, kto będzie musiał wpisać się do tego elektronicznego rejestru. „Lekarz, fryzjer, fizjoterapeuta, mechanik samochodowy, sklepikarz, kosmetyczka – oni wszyscy powinni wpisać się do BDO” – pisały media za resortem środowiska, ostrzegając przy tym, że w przeciwnym razie przedsiębiorcom grozi paraliż działalności, bo nikt nie odbierze od nich odpadów innych niż komunalne. Tak wynikało z interpretacji przepisów i Ministerstwo Klimatu nie prostowało tych wiadomości.

Pozostało 99% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.