Ekoterroryści wyłudzają pieniądze od deweloperów. To biznes na wielką skalę

smutek, nieruchomości, deweloperzy
W imię walki o ochronę przyrody można zbić fortunę. Wystarczy wykorzystać przepisy prawa, włączając się do prowadzonych przez deweloperów postępowań administracyjnych i za pomocą odwołań opóźniać działania inwestora. ShutterStock
10 października 2016

Co drugi przedsiębiorca był zmuszony do zapłacenia organizacji ekologicznej za odstąpienie od postępowania dotyczącego jego budowy – przyznaje Polski Związek Firm Deweloperskich.

W imię walki o ochronę przyrody można zbić fortunę. Wystarczy wykorzystać przepisy prawa, włączając się do prowadzonych przez deweloperów postępowań administracyjnych i za pomocą odwołań opóźniać działania inwestora. Ten prędzej czy później poddaje się i wspiera „ekologów” hojną darowizną, co zwykle ucina problemy. Podczas zakończonego właśnie we Wrocławiu III Kongresu Mieszkaniowego deweloperzy przyznali, że skala zjawiska jest ogromna. Wykazała to ankieta przeprowadzona w branży, w której 50 proc. pytanych przyznało się do zapłacenia organizacji hamującej inwestycję. Na podobnej zasadzie działają także niektórzy prawnicy – uzyskują pełnomocnictwa od sąsiadów planowanej inwestycji i żądają pieniędzy w zamian za gwarancję spokoju.

Pozostało 86% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.