Ceny paliw przekroczą 10 zł za litr? Minister energii zabrał głos

Tankowanie paliwa do samochodu na stacji Orlen
Minister energii: ceny paliw w najbliższym czasie nie powinny przekroczyć 10 zł za litrTomasz Sewastianowicz / Tomasz Sewastianowicz
wczoraj, 21:47

W najbliższym czasie ceny paliw w Polsce nie powinny przekroczyć poziomu 10 zł za litr – ocenił we wtorek minister energii Miłosz Motyka. Zapowiedział jednocześnie, że rząd będzie podejmował działania, by w 2027 roku nie doszło do wzrostu rachunków Polaków za gaz.

Motyka pytany był we wtorek w TVP Info, czy ceny paliw w Polsce mogą przekroczyć 10 zł za litr. - Dzisiaj takiej analizy nie ma. I analitycy też tego nie przewidują. To jak się rozwinie kryzys na Bliskim Wschodzie jest niewiadomą, ale w przyszłości najbliższej takiego zagrożenia nie ma. Natomiast ceny paliw w Polsce są wysokie - powiedział.

Ceny paliw w Polsce. Minister energii o możliwych podwyżkach

Pytany, czy w związku z sytuacją w cieśninie Ormuz i drożejącym gazem, czeka nas droższy sezon grzewczy, zwrócił uwagę, że do końca roku obowiązują zatwierdzone już taryfy, które są na niższym poziomie niż w latach poprzednich. Przypomniał, że w tym roku obniżone zostały koszty przesyłu gazu o kilkanaście procent. Wskazał też, że w kolejnych miesiącach, widząc „jak będą kształtowały się kontrakty długoterminowe, będziemy wiedzieli, jak będą kształtowały się ceny na kolejny rok”.

- Widzimy bezpośrednio w całej Europie, że ten kryzys powoduje także wzrost cen gazu, chociaż nasza gospodarka na szczęście tak od gazu zależna nie jest. I też nasze spółki i nasza gospodarka jest do tego lepiej przygotowana - wskazał Motyka. Dodał, że polskie magazyny gazu zapełnione są obecnie w 96 proc., podczas gdy w innych państwach Europy - w porównaniu do poprzednich lat - jest to na „bardzo niskim” poziomie.

Motyka pytany, czy od 1 stycznia 2027 r. rachunki za gaz wzrosną, wskazał, że nie da się odpowiedzieć na to pytanie, póki nie ma wniosków taryfowych. - Będziemy robili wszystko, by tak się nie stało, łącznie z tym, jak obniżamy koszty przesyłu - dodał.

Ceny gazu w 2027 roku. Rząd chce uniknąć wzrostu rachunków

Program Ceny Paliwa Niżej (CPN) wprowadzony został pierwotnie pod koniec marca br. i był odpowiedzią na gwałtownie rosnące ceny ropy w związku z konfliktem USA i Izraela z Iranem, który wybuchł 28 lutego. CPN obowiązywał do końca czerwca i obejmował przepisy, na mocy których stosowana była obniżona stawka VAT na benzynę i olej napędowy - oraz ustalana była cena maksymalna tych paliw na stacjach benzynowych. W ramach pakietu wprowadzono też czasową obniżkę akcyzy na paliwa, która obowiązywała do połowy czerwca.

Ponownie CPN wprowadzono na okres ostatnich tygodni wakacji szkolnych, czyli od 17 do 31 sierpnia. W ramach programu obniżono stawkę podatku VAT na niektóre paliwa, w szczególności benzyny i olej napędowy z 23 proc. do 8 proc. Równocześnie obowiązywały ceny maksymalne, ogłaszane przez Ministra Energii. Sprzedaż powyżej ceny maksymalnej była zagrożona karą do 1 mln zł.

Na początku tego tygodnia Ministerstwo Finansów poinformowało, że całkowity koszt programu CPN wyniósł około 5,2 mld zł, z czego 495 mln zł to koszt dotyczący okresu od 17 do 31 sierpnia br.

Jak wskazywał na początku września minister energii, nie ma w tej chwili możliwości kontynuacji programu ze względu na „bardzo napięty” budżet państwa. Jego zdaniem, gdyby prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych, CPN działałby dalej. (PAP)

bpk/ mick/

Źródło: PAP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.