Autopromocja

Chińsko-kanadyjski surowcowy deal w centrum uwagi

Dorota Sierakowska, DM BOŚ SA
Dorota Sierakowska, DM BOŚ SAMedia
24 lipca 2012

Wczoraj na rynkach towarowych na dobre zagościł kolor czerwony. Wartość indeksu CRB spadła o 1,87% – tym samym, jego notowania nie zdołały się utrzymać na dłużej powyżej 300 pkt. Techniczną barierą był nie tylko powyższy psychologiczny opór, lecz także linia 200-sesyjnej średniej ruchomej.

Przewaga podaży na rynkach towarowych wynikała m.in. ze wzrostu wartości dolara. Wczoraj US Dollar Index zanotował zwyżkę o 0,27% do poziomu 83,71 pkt. Przez chwilę kurs US Dollar Index znajdował się na wysokości 84 pkt., co oznaczało najwyższy poziom od dwóch lat.

Z reguły, wzrost wartości amerykańskiej waluty przekłada się na presję spadkową na notowania towarów, bowiem ceny większości z nich są na ogół wyrażane właśnie w dolarach. Wczoraj spadków uniknęły tylko nieliczne towary – wśród nich gaz ziemny i kakao.

Dane z Chin pomagają kupującym na rynku ropy

Tymczasem największe przeceny dotyczyły wczoraj zbóż i ropy naftowej. Zarówno kontrakty na europejską ropę Brent, jak i amerykańską ropę WTI, zniżkowały o wyraźnie ponad 3%. Niemniej jednak, już dziś rano spadki te zostały zatrzymane, co wynika w dużej części z informacji, które rano napłynęły z Chin. Ponadto, barierą techniczną dla notowań ropy na razie pozostaje linia 14-sesyjnej średniej ruchomej.

Dziś nad ranem opublikowany został wstępny odczyt wyliczanego przez HSBC i Markit Economics indeksu PMI dla przemysłu Chin. Lipcowa wartość wskaźnika wyniosła 49,5 pkt., podczas gdy miesiąc wcześniej znajdowała się ona na poziomie 48,2 pkt. W lipcu odczyt okazał się więc najwyższy od 5 miesięcy. Nie zmienia to faktu, że już po raz dziewiąty z rzędu wartość wskaźnika utrzymuje się poniżej 50 pkt., co oznacza spadek aktywności przemysłowej w Chinach. Opublikowane dziś rano dane są jednak dopiero wstępne – publikacja finalnego odczytu indeksu PMI dla przemysłu Chin jest zaplanowana na 1 sierpnia.

CNOOC blisko przejęcia koncernu Nexen

Chiny obecnie znajdują się w centrum uwagi także z innego powodu – chodzi o propozycję przejęcia przez chiński państwowy koncern CNOOC kanadyjskiej firmy z branży naftowej Nexen. Wczoraj CNOOC zaproponował zakup akcji Nexen po cenie 27,50 USD, co oznaczało 61% premię wobec ówczesnej ceny rynkowej. Naturalnie, kurs akcji Nexen po tej informacji gwałtownie zwyżkował, kończąc poniedziałkową sesję na giełdzie w Toronto zwyżką o 52%. Całkowita cena, którą zaproponował CNOOC, wynosi 15,1 mld USD.

Nexen to koncern wydobywczy, w którego posiadaniu znajdują się piaski roponośne w kanadyjskiej prowincji Alberta, zasoby gazu łupkowego w prowincji Kolumbia Brytyjska, a także zasoby surowców i instalacje wydobywcze w rejonie Morza Północnego, Zatoki Meksykańskiej oraz w Afryce Zachodniej. CNOOC już wcześniej wchodził w projekty partnerskie z Nexen.

Jest duża szansa, że wspomniana propozycja przejęcia zostanie zaakceptowana przez kanadyjskich regulatorów. Natomiast dla władz Kanady pomyślne przejęcie może być szansą na poprawę klimatu inwestycyjnego w tym kraju – w 2010 r. wizerunek tego Kanady jako państwa przyjaznego inwestorom zagranicznym został nadszarpnięty po niedopuszczeniu przed rząd do przejęcia koncernu chemicznego Potash Corporation przez australijską firmę wydobywczą BHP Billiton.

Dorota Sierakowska

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dom Maklerski BOŚ

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.