Jeszcze przed początkiem zimy uruchomione mają zostać dwa nowe pływające terminale LNG u wybrzeży Niemiec – w Stade i Wilhelmshaven w Dolnej Saksonii na północnym zachodzie kraju. Rząd federalny przyspieszył inwestycje w reakcji na rosyjską inwazję na Ukrainę, zniszczenie gazociągów Nord Stream i kryzys energetyczny.
Rzecznik spółki Deutsche Energy Terminal (DET), która będzie operatorem pływających terminali, potwierdził, że jednostki te zaczną działać zgodnie z założonym harmonogramem. Wciąż jednak trwają prace budowlane. Pierwotnie termin został wyznaczony na pierwszą połowę roku, ale w maju okazało się, że są opóźnienia. Jako przyczynę wskazano „problemy z dostawcami” – w związku z zatrzymaniem dostaw gazu z Rosji do Europy. Na Starym Kontynencie znacząco wzrósł popyt na gaz skroplony, z kolei dostawcy nie byli w stanie w tak krótkim czasie zwiększyć produkcji źródła energii na tyle, by od razu móc zaspokoić całość zapotrzebowania.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)