Afera z memorandum, czyli bilans strat. Bo nie zysków

Andrzeja Arendarski - Prezes KIG
Andrzeja Arendarski - Prezes KIG Media
18 kwietnia 2013

Żeby wywołać totalny chaos w polskiej polityce, nie jest potrzebne trzęsienie ziemi. Wystarczy kartka papieru. Histeria, nakręcona wokół gazowego memorandum przez część polityków i komentatorów, nie przyniesie żadnych pozytywnych efektów, a jedyny jej przypuszczalny efekt to pogorszenie wizerunku Polski w Europie. Czy można nas bowiem uważać za wiarygodnego partnera w kwestiach bezpieczeństwa energetycznego, skoro sami nie wiemy, do czego dążymy?

W sprawie memorandum padło wiele najostrzejszych określeń. Mówiono o zdradzie interesów narodowych, ciosie w plecy Ukrainy, uzależnianiu Polski od Rosji. Osoba, która nie wiedziałaby, o co toczy się spór, z wypowiedzi polityków opozycji mogłaby odnieść wrażenie, że oto podpisano dokument oddający polską politykę gazową w dzierżawę Putinowi.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.