Autopromocja

Dla mieszkańców mniejsze dopłaty do prądu, dla gmin więcej biurokracji

Energia, prąd, dystrybutorzy
Od 1 maja zaczną obowiązywać nowe kwoty dopłat do prądu, które przysługują odbiorcom wrażliwym energii elektrycznej (osobom uprawnionym do dodatku mieszkaniowego). ShutterStock
27 kwietnia 2015

Ze względu na bardzo niskie kwoty dodatków energetycznych korzysta z nich tylko część osób, które mają do nich prawo. Przyjęta w przepisach procedura ich przyznawania jest zaś dla gmin kosztowna.

Od 1 maja zaczną obowiązywać nowe kwoty dopłat do prądu, które przysługują odbiorcom wrażliwym energii elektrycznej (osobom uprawnionym do dodatku mieszkaniowego). Wprawdzie minister gospodarki nie wydał jeszcze obwieszczenia, w którym zostaną one oficjalnie ogłoszone, ale już wiadomo, że dodatki będą jeszcze niższe. Wpływ na ich wyliczanie ma m.in. średnia cena energii elektrycznej podawana przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. W ubiegłym roku była ona niższa od tej z 2013 r.

Wysokość dodatku zmieni się minimalnie. Dla osoby samotnej wyniesie on od przyszłego miesiąca 11,08 zł. Dziś to 11,36 zł. Dla rodzin liczących od 2 do 4 członków dopłata spadnie z 15,77 zł do 15,39 zł, a dla 5-osobowych i większych z 18,93 zł do 18,47 zł.

Gminy zwracają uwagę, że z takiej pomocy korzysta niewiele osób. W niektórych samorządach nawet mniej niż połowa osób uprawnionych do dopłaty mieszkaniowej. Samo przyznanie świadczenia jest natomiast kosztowne i nie pokrywa go dotacja z budżetu. Teraz wydatki jeszcze wzrosną, bo w związku ze zmianą kwot gminy będą musiały wszcząć postępowania i wszystkim osobom zmienić decyzję.

– Skoro obniżka będzie niewielka, najlepszym rozwiązaniem byłoby pozostawienie kwot dodatków na obecnym poziomie – przekonuje Magdalena Rynkiewicz-Stępień, zastępca dyrektora Miejskiego Centrum Świadczeń w Opolu.

Ministerstwo Gospodarki twierdzi jednak, że przepisy nie dają uprawnień do ustalania wysokości dodatków w kwotach wyższych, niż wynikałoby to z art. 5c ust. 2 ustawy z 10 kwietnia 1997 r. – Prawo energetyczne (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 1059 ze zm.).

Zdaniem Damiana Napierały, zastępcy dyrektora Poznańskiego Centrum Świadczeń, gdyby dodatek mieszkaniowy powiększyć o kwotę dopłaty do prądu, koszty byłyby niższe. Gmina nie musiałaby prowadzić dwóch postępowań.

– Dodatek energetyczny w obecnej formule i wysokości ma charakter pomocy wycinkowej. Przyznawanie go w takiej formie wydaje się mało sensowne – uważa dr Piotr Kurowski z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.