Wydawało mi się, że nie wierzę w górnicze przesądy. Także w ten, że Święta Barbara, patronka branży, tuż przed swoim świętem zbiera żniwo. A jednak.
We wtorek wieczorem w Polkowicach, w kopalni Rudna należącej do KGHM Polska Miedź, doszło do silnego wstrząsu. To tzw. ósemka w dziesięciostopniowej skali górniczych wstrząsów. W momencie zdarzenia na miejscu było 16 górników. Część od razu udało się ewakuować, potem okazało się, że dwóch nie żyje, a sześciu jest poszukiwanych i nie ma z nimi kontaktu. 45 ratowników ręcznie przebierało gigantyczne rumowisko, bo w sytuacji, gdy szuka się żywych ludzi (a w kopalni ratownicy zawsze idą po żywego), użycie maszyn mogłoby powodować np. wstrząsy wtórne. W środę wiedzieliśmy już, że nie żyje ośmiu górników.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)