Tomasz Wróblewski: Nowy, etatystyczny świat

Tomasz Wróblewski
Tomasz WróblewskiDGP
18 września 2010

Kolos energetyczny premiera Tuska to zwrot w stronę nowego systemu politycznego – państwowego kapitalizmu

Droga, którą Donald Tusk przeszedł od rycerza wolnego rynku do mecenasa wielkiej własności państwowej, może szokować psychologów, ale nie studentów ekonomii politycznej. Przez ostatnie 20 lat świat przewędrował krętą drogę od monopoli i socjalistycznego zniewolenia gospodarczego do renesansu wolności rynkowych i z powrotem do nacjonalizacji i państwowego interwencjonizmu. Czy, jak woli Ian Bremmer, autor głośnej ostatnio w Ameryce książki „Koniec wolnego rynku”, do narodzin nowego systemu politycznego – państwowego kapitalizmu. Systemu wzmacniającego państwowe instytucje, ale korodującego wolny rynek. Bremmer najgorzej wróży właśnie młodym demokracjom, wznoszącym się rynkom, które zanim jeszcze okrzepły, już wracają na drogę nacjonalizacji i interwencjonizmu państwowego. Donald Tusk nie ma pewnie wiele czasu na czytanie książek, ale jego energetyczny kolos to wspaniała egzemplifikacja tezy Bremmera.

Pozostało 80% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.