Organizacje pracodawców będą zabiegały w Senacie o zmiany w ustawie o zapasach ropy, produktów naftowych i gazu, którą 31 sierpnia przyjął Sejm. Eksperci uważają, że nowe regulacje nie spowodują planowanej liberalizacji rynku gazu, a rozmontują system magazynowania tego paliwa.
Zgodnie z przyjętymi przepisami firmy handlujące gazem na terenie Polski nie muszą posiadać u nas magazynów. Mogą je tworzyć na terenie UE lub krajów EFTA (Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu). Warunkiem jest, aby w sytuacji kryzysowej dostarczyły je do kraju w ciągu 40 dni. Ale żaden polski organ nie jest w stanie kontrolować umów zawartych między importerami gazu a firmami zarządzającymi magazynami poza Polską.
– Zapisy liberalizują rynek, bo otwierają go na inne firmy poza PGNiG – mówi Antoni Mężydło z PO, wiceprzewodniczący sejmowej komisji gospodarki, który nadzorował prace nad ustawą.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.