Rozmawiamy z JOANNĄ STRZELEC-ŁOBODZIŃSKĄ, wiceministrem gospodarki - Nawet gdybyśmy znaleźli teraz całą górę pieniędzy, to i tak efekty inwestycji w górnictwie i energetyce byłyby widoczne dopiero za kilka lat. Trzeba dążyć do ustabilizowania obu sektorów. Co gorsza, branże te dosięgła bessa.
• Na razie jedynie mówimy o potrzebie realizowania inwestycji w górnictwie. Dlaczego ciągle nie ruszyły?
- Jeśli szybko nie znajdą się środki na realizację niezbędnych inwestycji - w tym na uruchomienie nowych frontów wydobywczych - będzie naprawdę bardzo źle. Aktualnie nie inwestujemy nawet tyle, by utrzymać obecny poziom wydobycia, a cóż dopiero mówić o jego zwiększeniu. Dlatego powtarzam: górnictwu potrzebne są pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze. Trwają rozmowy z Bankiem Światowym, myślimy również o innych możliwościach sięgnięcia po środki na inwestycje.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.