Rozmawiamy z WOJCIECHEM HANNEM, partnerem w firmie doradczej Deloitte - Trzeba otwarcie powiedzieć polskim odbiorcom, że żyjemy na poziomie cen energii, które nie pokrywają kosztów inwestycji, i należy dopuścić, żeby popyt i podaż zaczęły w końcu regulować cenę energii. Inaczej stagnacja energetyki zahamuje rozwój gospodarki.
● W projekcie polityki energetycznej Polski do 2030 roku nie ma w ogóle mowy o źródłach finansowania czy to budowy nowych elektrowni, czy sieci energetycznych. To dyskwalifikuje ten projekt?
- Projekt polityki energetycznej Polski do 2030 roku to dobry dokument. Została wykonana spora praca analityczna i razem z załącznikami stanowi spójną całość. Tak naprawdę mówi jednak o tym, co należałoby zrobić, a dyplomatycznie nie wspomina o tym, co możliwe. Mówi o tym, czego energetyka potrzebuje, a nie odpowiada na pytanie, jak to zrobić, czyli jak sfinansować.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.