Średnie ceny katalogowe wycieczek są w tym roku o ok. 10 proc. wyższe niż rok wcześniej. Na pozór skala podwyżek nie jest duża. Rok wcześniej były większe. Wtedy wiązało się to ze spadkiem kursu złotego (zagranicznym kontrahentom firmy płacą w walutach obcych). Teraz decyduje polityka firm.
Zmieniają się nie tylko ceny, ale i zasady ich ustalania. W niektórych firmach, jak Grecos Holiday, ceny są różne co 2–3 dni, w zależności od obłożenia na danym kierunku. Inne, np. Itaka, za wzór biorą linie lotnicze. – Im bliżej termin wylotu, tym cena naszych imprez będzie wyższa – zaznacza Piotr Henicz, wiceprezes Itaki. W praktyce oznacza to brak ofert last minute spotykanych dotychczas, czyli wycieczek po niższej cenie.
Wyższe stawki są też efektem wkalkulowania w nie ewentualnych podwyżek cen paliw. W poprzednich latach ceny imprez rosły dopiero, gdy paliwo drożało. Od turystów, którzy kupili wycieczkę z gwarancją stałej ceny, biura nie mogły jednak zażądać dodatkowych pieniędzy. Efekt: musiały dopłacać do biletów nawet kilku procent swoich klientów.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.