Wyjeżdżamy z mężem w Alpy, do Austrii. Będziemy chodzić po górach, korzystając z wyznaczonych szlaków turystycznych – pisze pani Monika. – Zastanawiamy się, czy musimy wykupić dodatkowe ubezpieczenie, czy wystarczy zwykła polisa turystyczna? Jak ubezpieczyciele traktują tego typu aktywność? Bo nawet amatorska jazda na nartach po stoku na ogół powoduje podniesienie kosztu polisy. Czy tak samo dzieje się w przypadku górskich wędrówek – pyta czytelniczka.
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, bo tę sprawę różni ubezpieczyciele traktują bardzo różnie. W jednym towarzystwie turystyka górska zostanie uznana za rekreacyjne uprawianie sportu, w innym – za aktywność o podwyższonym ryzyku. W tej kategorii mieszczą się na ogół dyscypliny, które wymagają pewnych umiejętności, a ich uprawienie wiąże się z większym niż przeciętne ryzykiem niebezpiecznych zdarzeń, mogących zagrażać zdrowiu lub życiu turysty. Polisa obejmująca takie aktywności może być o blisko 20–25 proc. droższa od wariantu podstawowego.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.