Główne indeksy giełdowe zakończą rok na poziomach zbliżonych do obecnych. Po spadkach cen surowców kluczowe będą dane o stanie gospodarki światowej i polskiej. Do większych zakupów akcji może dojść tylko przy okazji ofert spółek Skarbu Państwa.
Jeszcze w połowie lipca uwagę inwestorów i analityków zaprzątała bijąca rekordy cena ropy. Teraz, po znaczącym spadku cen surowców, skupiają się na danych o stanie gospodarki za granicą i w Polsce oraz ich wpływie na wyniki spółek giełdowych. W najbliższych kwartałach będzie to jeden z głównych czynników kształtujących nastroje na rynku. I chociaż ostatnie informacje o wysokości PKB w USA i Polsce były znacznie lepsze od oczekiwań, to zbyt mało, aby wywołać trwały wzrost cen akcji.
- Inwestorzy na razie będą ignorowali dobre krajowe dane makro i czekali na ich potwierdzenie w następnych kwartałach - mówi Mirosław Saj, analityk BM DnB Nord.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.