Trzy pytania do... Adama Szejnfelda, wiceministra gospodarki - Polska gospodarka wchodzi w okres spowolnienia. Czy szara strefa się powiększy?
- Obawiam się tego. Ciągle sprawą otwartą jest zachowanie naszej gospodarki wobec wydarzeń w Europie i na całym świecie. Dziś nikt nie jest w stanie powiedzieć, czy kryzys się u nas rozwinie, a jeśli tak, to w jakich kierunkach. I dotyczy to zarówno rynków finansowych, jak i sfery realnej. W tej chwili chyba nie ma nikogo, kto byłby w stanie powiedzieć z dużą dokładnością, jaka będzie kondycja polskich przedsiębiorstw w 2009 roku. To będzie jasne mniej więcej około III kwartału. Zakładając jednak scenariusz kryzysowy, zagrożenie rozwojem szarej strefy jest duże. Im trudniej jest utrzymać konkurencyjność na rynku, im większe kłopoty z utrzymaniem popytu przy dotychczasowych cenach, tym bardziej firmy są wypychane w obszar szarej strefy, co jest oczywiście negatywne dla całej gospodarki. Ma to zły wpływ na sam sektor przedsiębiorstw, bo zaburza konkurencję, ale szkodzi też państwu, bo nie ma wpływów z podatków czy składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne.
• Które sektory będą najbardziej podatne na szarą strefę?
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.