W drugim półroczu firmy mogą zacząć ciąć wydatki na reklamę, wówczas optymistyczne plany zakładające wzrost rynku reklamowego o 5 proc. okażą się mrzonką.
– Sytuacja nie wygląda różowo – przyznaje w rozmowie z „DGP” Lidia Kacprzycka, dyrektor generalna domu mediowego Starlink, pracującego m.in. dla takich klientów jak Bank BPH czy PZU. Na analizach jej firmy bazują największe spółki medialne, w tym Agora i TVN. Według szefowej Starlinka, ale także innych przedstawicieli branży do końca kryzysu jest jeszcze daleko. Co gorsza, rynek czekać może drugie tąpnięcie.
– Niestety, w drugim półroczu w niektórych branżach może dojść znowu do redukcji budżetów. Rynek może zakończyć ten rok jednoprocentowym spadkiem, ale równie dobrze jednoprocentowym wzrostem – dodaje Lidia Kacprzycka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.