Rozmawiamy z KLAUSEM HARTMANNEM, prezesem Polskiej Telefonii Cyfrowej - Wojna cenowa, działania regulatora, kryzys i drogie euro utrudniają życie operatorom komórkowym. Mogą wymusić zmiany zasad dotowania telefonów i wspólnego wykorzystania infrastruktury.
● Jakie są pana prognozy na ten rok dla polskiego rynku komórkowego?
- To trudny rok. Czasy, gdy przychody rosły o 7-10 proc., minęły. Musimy się zmierzyć z utratą części przychodów spowodowaną narzuconymi przez regulatora niskimi stawkami za kończenie połączeń w sieciach komórkowych (MTR). Jest kryzys i nasi klienci także go odczuwają. Jest też wojna cenowa. Play mógł ją zacząć, bo dzięki decyzjom regulatora ma wyższe MTR niż my, a ta asymetria jest najwyższa w Europie. Nie oczekuję wzrostu liczby kart SIM. Rynek jest nasycony. Oczywiście, któryś z operatorów może zdecydować się na rozdanie pewnej liczby kart SIM i wtedy ich liczba wzrośnie. Wzrostu można oczekiwać na rynku bezprzewodowego internetu oraz usług M2M (połączenia między dwoma urządzeniami - przyp. GP). Dlatego sądzę, że nasze przychody będą stabilne.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.