Politycy Platformy Obywatelskiej nie wykluczają wprowadzenia podatku bankowego, gdyby finanse państwa znalazły się w tarapatach. Bankowcy i ekonomiści protestują.
Jak wynika z ustaleń „DGP”, to rozwiązanie cały czas jest rozważane jako możliwe działanie ratunkowe wspierające finanse państwa. – W moim przekonaniu wprowadzenie tego podatku jest jednak mało realne, chyba że dochody i wydatki bardzo zaczęłyby się rozchodzić i zaczęłoby nam grozić przekroczenie progu ostrożnościowego – mówi „DGP” szef sejmowej komisji finansów Paweł Arndt. Oficjalnie jednak podatek bankowy jest na cenzurowanym.
W zasadzie rząd nie chce
Projekt ustaw w tej sprawie szykuje SLD. Ze strony PO nie widać chęci do poparcia tego pomysłu. Przynajmniej oficjalnie. Powód: pierwsze analizy dotyczące tego, co robić, by ratować finanse państwa, rząd ma za sobą; propozycja podatku bankowego nie znalazła uznania w gabinecie Tuska i dlatego nie ma jej w wieloletnim planie finansowym. Za remedium na bolączki finansów publicznych uznano podwyżkę VAT o jeden punkt procentowy i kolejne podwyżki, gdyby sytuacja się pogarszała.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.