Prezydenccy nominaci w Radzie Polityki Pieniężnej zaprzeczają, jakoby między nią a zarządem banku centralnego doszło do porozumienia w sprawie wysokości zysku banku za 2009 rok. Druga część RPP uważa jednak, że trwają zaawansowane prace nad kompromisem.
Miałby on polegać na tym, że RPP wycofuje się ze zmienionej uchwały o sposobie wyliczania rezerwy na ryzyko kursowe, a w zamian za to zarząd NBP zmienia swoje sprawozdanie. W efekcie tego do budżetu państwa miałoby trafić nawet o 4 mld zł więcej.
To by jednak oznaczało, że zarząd NBP musiałby faktycznie podważyć zatwierdzone przez audytora z PricewaterhouseCoopers sprawozdanie finansowe. Dlatego RPP chce jedynie, by zarząd raz jeszcze przeliczył wysokość rezerwy. To, jaką metodą, pozostawia w gestii zarządu. Wiadomo jednak, że efektem miałby być wyższy zysk. – Nie wiemy, czy przez to zysk będzie większy, ale warto pomóc budżetowi, choć oczywiście bezpieczeństwo banku jest najważniejsze – zastrzega prof. Anna Zielińska-Głębocka z RPP.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.