Ministerstwo Finansów będzie mogło ograniczyć emisję obligacji, bo wpłata zysku NBP do budżetu zmniejszy deficyt państwowej kasy. A mniej nowych obligacji na rynku to mniejsza presja na umocnienie złotego.
Jakie ryzyko niesie ze sobą inwestowanie w obligacje
Samą informację o wypłacie zysku banku centralnego rynek konsumuje już od stycznia. To wtedy pojawiły się pierwsze spekulacje na ten temat. Dziś inwestorzy uważnie przysłuchują się dyskusji na temat wysokości wpłaty. Od niej będzie zależeć wielkość puli papierów dłużnych, jaką resort finansów może wystawić na sprzedaż. A to dziś bardzo popularne papiery. Wczoraj ministerstwo sprzedało obligacje pięcioletnie o wartości 3 mld zł, a popyt był dwukrotnie większy. Co ważniejsze, udało się uzyskać rentowność poniżej 5 proc. Wyłączając chwilowy spadek rentowności w styczniu 2009 r., który był odreagowaniem po wcześniejszym gwałtownym wzroście, taki poziom dochodowości pięcioletnie obligacje miały długo przed kryzysem – w marcu 2007 r.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.