Zdaniem ekonomistów od przyszłego roku stopy procentowe NBP zaczną spadać. Pod warunkiem niższej inflacji i umiarkowanego wzrostu konsumpcji. A te procesy już się rozpoczęły.
Brak podwyżek stóp procentowych to nie gest dobrej woli ze strony Rady Polityki Pieniężnej. Jak wynika z opublikowanego wczoraj sprawozdania (tzw. minutes) z lipcowego posiedzenia, już półtora miesiąca temu członkowie RPP mówili o osłabieniu wzrostu gospodarczego w Polsce i strefie euro, które powinno wpłynąć na wyhamowanie wzrostu cen. Był to koronny argument za pozostawieniem stóp na niezmienionym poziomie.
Już na początku lipca RPP zauważyła też wyhamowanie wzrostu produkcji przemysłowej, ale zwróciła uwagę na wysoką czerwcową konsumpcję prywatną. Teraz jednak Polacy, zamiast wydawać, zaczęli oszczędzać. – Na lokatach terminowych osób fizycznych w lipcu przybyło 4 mld zł. Takiego przyrostu nie odnotowano od lutego 2009 roku, gdy trwałą ostra walka pomiędzy bankami o depozyty klientów – podkreśla Halina Kochalska, analityk Open Finance.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.