Autopromocja

Yeung: W Chinach warto inwestować, choć nie są wolne od zagrożeń

17 kwietnia 2012

Azjatyckie papiery wartościowe w najbliższych latach powinny przynieść inwestorom bardzo zadowalające zyski - mówi w wywiadzie dla DGP Catherine Yeung, dyrektor inwestycyjny w Fidelity Worldwide Investment.

Ostatnie dane z Chin nie napawają optymizmem. Ze względu na problemy Europy cierpi eksport. Prognoza tempa wzrostu PKB na pięć lat została obniżona z 8 do 7,5 proc. Czy Chiny czeka twarde lądowanie?

To prawda, że ostatnie odczyty mogłyby być lepsze. Ale my w Fidelity jesteśmy zdania, że chińska gospodarka wciąż będzie trzymać się mocno, nawet gdy problemy Europy się pogłębią. Remedium będzie rosnąca klasa średnia, która napędza popyt wewnętrzny. Przy czym nie tylko ona jest motorem. Swoją cegiełkę dokładają także emeryci, którzy podwyżki świadczeń konsumują, a nie odkładają. Poza tym chińska gospodarka jest o wiele zdrowsza niż większość gospodarek państw rozwiniętych. No i wreszcie sytuacja demograficzna jest bardzo dobra. Przez najbliższe kilkanaście lat popyt wewnętrzny będzie stanowił o potędze Chin i przekładał się na wzrost wycen akcji tamtejszych spółek oraz tych firm, które są w Państwie Środka obecne na rynku handlu i usług.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.