Narodowemu Bankowi Szwajcarii brakuje już sposobów, by obniżyć wartość waluty. Obietnice dodrukowania pieniędzy i interwencje na rynku nie przynoszą efektów. A w zapowiedź sztywnego powiązania kursu franka z euro inwestorzy nie wierzą.
Szwajcarski Bank Narodowy (SNB) nie ustaje w wysiłkach, by obniżyć wartość franka, która – dwukrotnie zawyżona – zagraża stabilności gospodarki. Jego działania są jednak postrzegane jako zbyt zachowawcze. Wczorajsza obietnica dodrukowania franków rozczarowała inwestorów. Dodając do tego złe oceny planu Merkel – Sarkozy dla strefy euro frank zaliczył kolejny dzień wzrostu.
SNB zdecydował wczoraj o podwyższeniu wartości depozytów do natychmiastowego wykorzystania ze 120 mld do 200 mld franków (poprzez skupowanie bonów i uruchomienie swapów walutowych). Wbrew nadziejom waluta zamiast się osłabić, gwałtownie się umocniła. Natychmiast po oświadczeniu SNB wartość franka wzrosła o kilka procent. Skoczyła też cena franka wyrażona w złotych; wczoraj kurs szwajcarskiej waluty przejściowo znów przekroczył barierę 3,70 zł.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.