Autopromocja

Bankowa fiesta, czyli krótka historia degeneracji hiszpańskich finansistów

13 czerwca 2012

Korupcja i patologiczne powiązania z polityką. Dziś żadna partia nie chce, aby śledztwo ujawniło całą prawdę. Hiszpańska prokuratura prowadzi postępowanie przeciwko zarządom co czwartego banku regionalnego.

Pod okiem śledczych znalazło się 12 spośród 45 cajas, w tym utworzona w zeszłym roku z połączenia siedmiu z nich Bankia. Przecieki ze śledztwa ukazują obraz powszechnej korupcji, niekompetencji i patologicznego powiązania świata finansów z polityką. Pikanterii dodaje to, że właśnie banki, które znalazły się na celowniku hiszpańskiej prokuratury, objęte będą unijnym programem pomocowym opiewającym na sumę ponad 100 mld euro.

Za najgorszy z najgorszych prokuratura uznała bank regionalny z Walencji – Caja de Ahorros del Mediterraneo (CAM). W radzie nadzorczej banku, która miała kontrolować pracę zarządu, zasiadali m.in.: nauczyciel tańca, artysta malarz, socjolog i psycholog, których głównym atutem były bliskie kontakty z władzami regionu. – Ocena sprawozdania (z pracy banku – red.) wymagałaby wiedzy finansowej, prawnej i księgowej, której nie posiadam – przyznaje brytyjskiemu dziennikowi „Guardian” jeden z członków rady nadzorczej, Juan Pacheco.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.