Coraz więcej Polaków wyraża zadowolenie z tego, że nie znajdujemy się w strefie euro. Gdybyśmy teraz mieli decydować o ewentualnym przyjęciu wspólnej waluty w referendum, zapewne pozostalibyśmy przy złotówce.
Problem w tym, że własna waluta wcale nie chroni nas przed perturbacjami. Im większe kłopoty przeżywa strefa euro, tym trudniejszy do przewidzenia jest kurs złotego. Kiedy kłopoty ma dolar, złotówka także traci na wartości. Brak stabilności zabójczy jest zarówno dla importerów, jak i eksporterów, uniemożliwia bowiem jakiekolwiek planowanie. Domowym budżetom także nie robi dobrze. W dobrze pojętym polskim interesie jest więc przyjęcie waluty mocniejszej, ale oczywiście dopiero wtedy, gdy upora się ona z obecnymi problemami. Dziś trudno przyjmować nawet zakłady, czy euro przetrwa.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)