Euforia, która pod koniec zeszłego tygodnia zapanowała na rynkach finansowych po zakończonym szczycie szefów krajów strefy euro, była kolejnym słomianym ogniem, który jedynie na chwilę rozpalił nadzieje inwestorów, że kłopoty zostały właśnie zażegnane i wychodzimy na prostą.
Poniedziałkowa zapowiedź premiera Papandreu, aby kolejny pakiet reform w Grecji został przyjęty w referendum, okazała się kubłem zimnej wody wylanym na głowy przedwcześnie zadowolonych inwestorów i przywódców strefy euro.
W opinii większości Greków ustalenia z zeszłotygodniowego szczytu w Brukseli będą dla nich niekorzystne. Jeśli rzeczywiście doszłoby do referendum, w którym obywatele odrzuciliby plan kolejnych reform, to prawdopodobnie będziemy świadkami niekontrolowanego bankructwa Grecji. Przedstawiciele MFW i UE już bowiem zapowiedzieli, że bez zgody na wprowadzenie działań usprawniających gospodarkę i finanse nie wypłacą Atenom kolejnej transzy z już obecnie realizowanego planu pomocowego.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.