Autopromocja

Wilkowicz: Jakkolwiek patrzeć, firmy już mają ciężko

Łukasz Wilkowicz
Łukasz Wilkowicz, zastępca kierownika działu branże i firmyDGP
24 sierpnia 2012

Gdy mowa o wynikach finansowych firm, zawsze przypomina mi się złota rada sprzed wielu lat firmy konsultingowej Arthur Andersen (z tej perspektywy jest zupełnie oczywiste, dlaczego już nieistniejącej) dla jednej z państwowych spółek, wybita w tytule w jednym z ogólnopolskich dzienników: „Ciąć koszty, zwiększać przychody”.

Rada uniwersalna, a jednak dziś zupełnie nie do zastosowania. Widać to jasno, gdy popatrzy się na podsumowanie sytuacji przedsiębiorstw zaprezentowane wczoraj przez GUS albo gdy przyjrzy się wynikom poszczególnych spółek giełdowych (także kontrolowanych przez państwo gigantów, korzystających nierzadko z przywileju monopolisty).

Przychody wprawdzie rosną, ale jeśli wziąć pod uwagę kilkadziesiąt tysięcy badanych przez GUS firm niefinansowych, w II kwartale ten wzrost był najsłabszy od dwóch lat, a jego tempo tylko nieznacznie wyprzedzało inflację. Problem w tym, że koszty rosną znacznie szybciej niż obroty, a to oznacza, że nie mamy prawa spodziewać się wyższych zysków. I nie ma o nich mowy. Wynik netto jest o jedną trzecią niższy niż rok wcześniej.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.