Rządy Niemiec, Francji i Holandii negocjują z bankami komercyjnymi ich udział w kosztach drugiego pakietu pomocy dla Grecji. Prywatne instytucje finansowe miałyby dołożyć 30 mld euro do wycenianego na 120 mld programu.
Udział komercyjnych instytucji w restrukturyzacji greckiego długu musi być dobrowolny. Agencja ratingowa Fitch ostrzegła w środę, że w przeciwnym wypadku uzna, że Grecja jest w stanie bankructwa, a to może wywołać panikę w unii walutowej.
Wstępny pomysł unijnych rządów zakłada, że banki, towarzystwa ubezpieczeniowe i fundusze inwestycyjne zgodziłyby się kupić nowe greckie obligacje, w miarę jak te, które posiadają, osiągną termin zapadalności. Ale oprocentowanie nowych papierów nie byłoby na poziomie obecnych, bardzo wysokich stawek rynkowych, lecz znacznie niższych pożyczek oferowanych Atenom przez UE i MFW. Właśnie ta różnica miałaby być kosztem, jaki poniosą prywatni inwestorzy. Taki układ miałby trwać aż do końca 2014 r.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.