Zapowiadana od pół roku i potrzebna nowelizacja ustawy o finansach publicznych wciąż jest jedynie w planach. Jeśli Ministerstwo Finansów będzie zwlekać z przygotowaniem noweli do ostatnich miesięcy roku, ryzykuje, że rynek może źle odebrać zmiany.
Cel nowelizacji jest jasny: wyeliminować ryzyko spekulacyjnego osłabiania złotego pod koniec roku. Dziś do wyliczania zagranicznej części długu bierze się kurs złotego z ostatniego dnia grudnia. Inwestorzy wiedzą, że ministerstwu zależy na mocnym złotym, mogą więc podejmować z nim grę.
Według projektu punkt wyjścia do wyliczania złotowej wartości zagranicznej części długu byłby ciągle ten sam: liczyłby się kurs z ostatniego dnia roku. Ale by skończyć z ryzykiem ataku spekulacyjnego, wprowadzona ma być dodatkowa zasada. Jeśli przy obecnej metodzie cały dług liczony w procentach PKB przekroczyłby próg ostrożnościowy, wówczas przeliczono by go jeszcze raz, tym razem posługując się średniorocznym kursem naszej waluty.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.