Denerwujące i nieprzyjemne, często w złym guście, w dodatku robione jakby specjalnie dla idiotów – mówią Polacy o reklamach. Ale i tak patrzą na reklamy przychylniej niż rok czy dwa lata temu – wynika z najnowszego raportu przygotowanego przez TNS Pentor.
Załamanie przyszło w momencie kryzysu. W styczniu 2009 r. został odnotowany najniższy w całej dekadzie odsetek deklaracji pozytywnego stosunku do reklamy. Akceptowało je zaledwie 14 proc. Polaków. Obecnie poziom ten porównywalny jest z latami 2004 – 2007 i wynosi 20 proc.
– Podejście do reklamy zmienia się wraz z koniunkturą na rynku. Im jest ona lepsza, tym wzrasta jej akceptowalność. Reklamy namawiają przecież do zakupów i wydawania pieniędzy – zauważa Paweł Kowalewski, prezes Międzynarodowego Stowarzyszenia Reklamy IAA w Polsce.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.