Autopromocja

Ustawa hazardowa nieustannie krytykowana

Hazard
Przypomnijmy, w połowie października poinformowaliśmy, że rząd jest pewien szybkiego zakończenia procedury notyfikacji projektu nowelizacji ustawy o grach hazardowych. ShutterStock
8 listopada 2016

Wbrew zapowiedziom wiceministra finansów Wiesława Janczyka procedura notyfikacji projektu nowelizacji nie przebiega wcale gładko. Przedstawiciele przedsiębiorców z kilku państw członkowskich UE wnieśli wiele krytycznych uwag do polskiego przedłożenia. W związku z tym Komisja Europejska zdecydowała się wydłużyć okres zawieszenia o kolejny miesiąc.

Przypomnijmy, w połowie października poinformowaliśmy, że rząd jest pewien szybkiego zakończenia procedury notyfikacji projektu nowelizacji ustawy o grach hazardowych. Cytowaliśmy wiceministra Wiesława Janczyka, który stwierdził, że wszelkie dostępne informacje wskazują na to, iż zielone światło na wprowadzenie zmian w polskim prawie ze strony Komisji Europejskiej pojawi się szybko. A w efekcie nowe przepisy zaczną obowiązywać już od początku 2017 r.

Wiele wskazuje jednak na to, że tak się nie stanie. A to za sprawą organizacji skupiających przedsiębiorców branży hazardowej z Austrii, Danii i Malty. Zgłosili oni bowiem wiele skrajnie krytycznych uwag do polskiego projektu. Dotyczą one przede wszystkim przewidywanego w projekcie objęcia gier na automatach monopolem państwa, który w jego imieniu będzie sprawował jeden podmiot gospodarczy.

„Dlaczego Komisja Europejska ma tolerować stworzenie w Polsce środowiska nieprzychylnego przedsiębiorcom, które będzie działać na korzyść jednej firmy i które doprowadzi do wyeliminowania z rynku setki małych i średnich przedsiębiorstw?” – pyta w nadesłanej opinii John Brochstedt, przewodniczący Dansk Automat Brancheforening, duńskiego stowarzyszenia zrzeszającego przedsiębiorców z tamtejszej branży hazardowej.

Austriacy kwestionują z kolei chęć objęcia przez polski rząd restrykcyjną kontrolą rynku wirtualnej bukmacherki. Projekt nowelizacji przewiduje bowiem blokowanie stron internetowych firm niemających zezwolenia na prowadzenie działalności hazardowej w Polsce.

„Nawet komunistyczne Chiny nie są w stanie zapewnić cenzury internetu. Jak demokratyczne państwo UE, Polska, będzie w stanie być w tym efektywniejsze?” – powątpiewa Helmut Kafka, przewodniczący stowarzyszenia Automatenverband.at.

Nie jest tajemnicą, że podmioty, które zgłosiły uwagi, ściśle współpracują z polskimi firmami z branży hazardowej. Nie jest więc tak, jak próbuje to wykazać Izba Gospodarcza Producentów i Operatorów Urządzeń Rozrywkowych, że zastrzeżenia sformułowali „przedstawiciele państw członkowskich”. Nie zmienia to jednak faktu, że Komisja Europejska musi się nad nimi pochylić.

Tym samym termin wejścia w życie planowany na 1 stycznia 2017 r. wydaje się mało realny. 

Projekt w trakcie notyfikacji

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.