Zwyczajnie nienasyceni: Polacy zatracili się w szale zakupów, czy wreszcie żyją normalnie?

Zakupy
Im więcej Polacy będą zarabiać, tym mniejszy odsetek wydatków będą stanowiły artykuły pierwszej potrzeby, w tym żywność.ShutterStock
23 grudnia 2017

Końcówka roku to krytyczny moment dla portfela. Na horyzoncie majaczy Boże Narodzenie, handel kusi również promocjami i wyprzedażami. Jak zawsze obrazy rodaków tłumnie przemierzających galerie handlowe zostały połączone z refleksją – czy aby na pewno nie popadliśmy w szaleństwo konsumpcji?

3202942-magazyn-dgp-22.jpg

Tak postawione pytanie nie bierze jednak pod uwagę lokalnego kontekstu. Po pierwsze, wciąż jesteśmy społeczeństwem na dorobku. O ile więc część Polaków z pewnością stać już na to, aby wydawać więcej, niż w rzeczywistości potrzebują, o tyle en masse wciąż staramy się nadrobić zaległości do mieszkańców krajów bardziej zamożnych. Biorąc pod uwagę pół wieku powojennego niedoboru, zafundowanego pod poprzednim systemem gospodarczym, trudno mówić w związku z tym o ekscesie, który termin „konsumpcjonizm” zakłada. Po drugie, tak postawione pytanie pomija kompletnie olbrzymie znaczenie konsumpcji dla gospodarki.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.