Inflacja przyspieszy w drugiej połowie roku. I nie zapobiegnie temu nawet duża podwyżka stóp procentowych NBP, która na dodatek może spowolnić wzrost gospodarczy.
O tym, że po kilku miesiącach spadków w połowie roku inflacja zacznie rosnąć, przekonana jest większość ekonomistów. W taki scenariusz wierzy też Adam Glapiński z Rady Polityki Pieniężnej. Przed kilkoma dniami w wywiadzie dla PAP powiedział, że aby przeciwdziałać wzrostowi cen, już w tym roku rada powinna się zdecydować na dużą jednorazową podwyżkę stóp procentowych o 50 pkt bazowych. Gdyby plany Adama Glapińskiego miały się zrealizować, stopa referencyjna NBP wzrosłaby z 3,5 proc. do 4 proc.
Rzecz w tym, że wzrost inflacji w tym roku nie będzie spowodowany czynnikami, na które RPP może oddziaływać, zmieniając stopy procentowe. Analitycy uważają, że inflacja zacznie rosnąć przede wszystkim ze względu na tzw. efekt bazy: od września 2009 roku wskaźnik zaczął spadać. Poza tym za wzrost inflacji będą odpowiedzialne ceny paliw. Paliwa będą drożeć tym bardziej, im mocniejszy będzie dolar. Od początku roku kurs dolara wobec złotego wzrósł z około 2,85 zł do 3,49 zł.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.