Autopromocja

Państwo nie oczekuje, że zyski z wydobycia pojawią się szybko

Henryk Jacek Jezierski
Henryk Jacek Jezierski Fot. Dominik Pisarek/FotorzepaDGP
25 maja 2010

Czas na zarobek przyjdzie, gdy gaz zostanie już znaleziony i będzie wydobywany. Wówczas naliczane będą m.in. opłaty eksploatacyjne, za użytkowanie górnicze, podatki lokalne. I to będą korzyści Skarbu Państwa. Nie mówiąc już o tym, że będziemy mieli ten gaz na terenie Polski, na czym nam przecież bardzo zależy.

MICHAŁ DUSZCZYK: Amerykańskie prognozy, mówiące nawet o 3 bln m sześc. gazu łupkowego, który może znajdować się w Polsce, robią wrażenie. Część geologów podchodzi jednak do nich sceptycznie. Czy można dziś potwierdzić wiarygodność szacunków?

HENRYK JACEK JEZIERSKI*: Nie. Powstały one wyłącznie na podstawie porównania warunków geologicznych, jakie są w USA i w Polsce. Oczywiście naukowcy mogą mieć jakieś przewidywania, natomiast ja, jako główny geolog kraju, o zasobach mogę mówić dopiero wówczas, gdy mam dokumentację, która je potwierdza. Ponieważ nie mamy żadnych udokumentowanych złóż, mogę powiedzieć tylko, że zasoby gazu łupkowego w Polsce wynoszą zero.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.