Autopromocja

Na winie można dobrze zarobić, ale najpierw trzeba sporo wydać

Na winie można dobrze zarobić, ale najpierw trzeba sporo wydać
Na winie można dobrze zarobić, ale najpierw trzeba sporo wydać, Fot. SHUTTERSTOCKDGP
10 marca 2011

Aż 155 proc. podrożała butelka wina Carruades de Lafite z rocznika 2008 od grudnia 2009 roku do listopada 2010 roku. Taka stopa zwrotu robi duże wrażenie. A Carruades de Lafite to wcale nie wyjątek. Niestety, inwestycja w wino nie jest ani prosta, ani tania.

 Zarobić na winie niezwykle ciężko, mimo że niektóre roczniki drożeją nawet o kilkadziesiąt procent w ciągu roku. Zyski mogą nie być jednak oszałamiające za sprawą wysokich opłat, jakie ponosi inwestor. W porównaniu z nimi opłaty dystrybucyjne i prowizje za zarządzanie funduszami inwestycyjnymi to grosze.

Minimalna kwota inwestycji w wino przekracza 10 tys. zł. Niższych zleceń nie przyjmą firmy-pośrednicy działające na tym rynku. Już na wejściu odliczą sobie od tej kwoty nawet kilkanaście procent. Później firma kupująca w naszym imieniu skrzynki z trunkiem pobierze co roku od 2 do 4 procent tej kwoty.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.