Z cudem fixingu trzeba zdecydowanie walczyć

Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych
Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów IndywidualnychDGP
19 listopada 2008

Nadrzędne zasady, jakie obowiązywać powinny na wszystkich giełdach, to maksymalna przejrzystość oraz takie same reguły gry dla wszystkich uczestników obrotu.

W ostatnim swoim artykule, jaki ukazał się na łamach Gazety Prawnej, chyba przedwcześnie zapowiedziałem koniec czasów skrajnej zmienności, z jaką mieliśmy do czynienia przez ostatnie miesiące na globalnych rynkach kapitałowych. Środowa sesja z ubiegłego tygodnia, gdyby opisać ją używając nomenklatury sportowej, to mistrzostwo świata i wynik tak wyśrubowany, że jego pobicie będzie nie lada wyczynem. Zmiana indeksu o blisko 4 punkty procentowe w ciągu zaledwie kilku minut bez jakichkolwiek istotnych informacji, jakie pojawiły się na rynku, jest warta odnotowania.

Reakcje poszczególnych osób, komentujących zaistniałą sytuację były bardzo różne. Jedni wyrażali wzburzenie twierdząc, że mamy do czynienia z problemem, który należy eliminować z rynku. Nie zabrakło jednak głosów jakoby tzw. cudo fixingu to natura rynku, a nawet można odnieść wrażenie, że stanowi wręcz kwintesencję rynku giełdowego. Na szczęście takie głosy były w mniejszości.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.